,,- Pani zadziorna ta?
- Ta - zaczęliśmy się śmiać.
- Hej szem państwa! - Rafał dał nam znak, że też tu są. No co ty. To mnie jeszcze bardziej rozśmieszyło. Moja głowa spadła na kolana Jasia, a że mam strasznie rozwalający śmiech, który się nasilił cała ekipa wybuchnęła śmiechem. Chyba mnie polubili. No i chyba naprawdę myślą, że jesteśmy parą. Szczerze? Myślę, że mogłabym być dziewczyną Jasia. Dużo mu zawdzięczam. Nie tylko dom, z którego chcą nas wygonić, ale i moją odwagę. Jestem pewna, że pół roku temu bym się tak nie zachowała"
Z kolegami Jasia bawiliśmy się świetnie. Potrafią poprawić humor. Jednak chłopaki zaczęli się po jakimś czasie zbierać do swoich domów. Zostałam, z Jankiem sama w pizzerii. Spojrzałam na niego - spuszczona głowa i brwi w jednej linii. Widać, że intensywnie nad czymś myślał. Położyłam rękę na jego udzie, na co ten spojrzał na mnie z delikatnym uśmiechem. Odwzajemniłam czyn. Nie wiedząc co dalej zrobić patrzyłam pusto na udo chłopaka przegryzając dolną wargę. Czułam na swoich plecach wzrok Janka. Jednak nie peszyło mnie to - wręcz przeciwnie. Uśmiechałam się głupio. Chłopak wiedząc, że staram się unikać kontaktu wzrokowego przeniósł swoją głowę na moje kolana robiąc minę niczym jakiś pedofil. Boże, ja się go boję. Zakryłam twarz włosami, aby stłumić śmiech. Oczywiście gówno to dało. Odgarnął je swoimi rękoma i patrzył w moje oczy. Bardzo głęboko. Starałam się być poważna, ale z tym idiotą się po prostu nie da.- Pacan.- Twój Janek Pacanek.- Mój pedofil.- Tylko twój. - zbliżył swoje wargi do moich. Jezu, jego usta tak blisko moich. W końcu stało się - złączył nasze usta.- A ja nie miałam być Twoją dziewczyną tylko na pokaz? - starałam się ukryć mój szok.- Nic takiego nie mówiłem.No faktycznie. To ja zaczęłam z tym wkrętem. Nie mam mu nic do zarzucenia. Kurczę.
Perspektywa Jasia:
Patrzyłem na przegryzającą dolną wargę Asię. Ona słodko wygląda nawet wtedy, kiedy siedzi na kiblu. Widziałem - potwierdzam. Nie wiem, czy robi to specjalnie, ale właśnie doprowadza mnie do szału. Dlaczego nie jesteśmy w domu, tylko w tej cholernej pizzerii? A no tak. Rodzice nas nie chcą. Jezu, biedni. Niedługo wynajmę coś dla siebie i Asi. Wiecie co to za uczucie, kiedy przez dwa miesiące śpisz w jednym łóżku z dziewczyną, która Cię tak cholernie kręci? Nieraz miałem ochotę na coś... mało grzecznego. W pustym domu będziemy mogli robić ze sobą co będziemy chcieli. Bez przesady oczywiście. Patrzyłem na jej twarz ciągle leżąc na jej udach. Chciałbym, aby między nami coś zaiskrzyło. Problem? Tak, jest jakiś. nigdy nie miałem dziewczyny i średnio umiem okazywać im uczucia. Nie wiem, czy ona miała. Ale wiem jedno - z taką twarzyczką mogłaby mieć każdego. Skończyłem, koniec fantazji.
- Asia wracamy do domu?
- Ale mi tu dobrze.
- Ale tutaj nie możesz się na mnie rzucić.
Zachichotała. Podoba mi się to, że nie jest taką obrażalską zołzą jak niektóre. Od innych już bym pewnie dostał w pysk.
- W takim razie zdejmij swoją piękną głowę z moich ud.
- A ty podnieś swój zgrabny tyłeczek.
- Idiota.
- Ale twój.
- Nikogo innego.
- A co jeśli powiedziałbym Ci, że mam dziewczynę?
- Nogi z dupy powyrywam zołzie.
- Też Cię lubię - no przecież nie powiem, że kocham.
- A ty jakbyś zareagował?
- W jaja kilka razy i po sprawie - puściłem do niej oczko. Zachichotała. Jestem dumny z siebie, że mam na nią taki wpływ. Niby nic, ale zawsze coś. Otworzyłem drzwi wyjściowe od pizzerii - wiatr. A Asia, jak to kobita nic na sobie nie ma oprócz zwiewnego sweterka. Z bólem serca rozstałem się ze swoją bluzą podając jej. Chyba to zauważyła. Cholera, nie chciałem.
- Tak Ci zimno to weź mnie na ręce.
Chwyciłem ją za pośladki podnosząc do góry. Owinęła swoje nogi wokół moich bioder. Patrzyłem w jej oczy - piękne, błękitne, hipnotyzujące. Od pewnego czasu uśmiechnięte. Janek stop! Ogarnij się chłopie.
- Asia na pewno chcesz tam wracać? - i tak nie miałaby gdzie pójść więc głupie pytanie.
- Na pewno - Jezu dzielna kobieta... STOP JANEK.
- W takim razie kierunek dom! - wykrzyknąłem przyspieszając tempo. Oboje zaczęliśmy się śmiać. Po chwili dziewczyna wtuliła się w moje ciało. Cudowne uczucie.
* * *
- Jesteśmy! - wykrzyczałem od progu. Cicho. Czyżby nikogo nie było w domu? Rozejrzałem się po pokojach dalej trzymając dziewczynę na rekach. Jaka ona lekka, Boże. Doszedłem do wniosku, że nie ma ich. Może i to lepiej? Spojrzałem na Asię z chytrą miną biegnąc w stronę naszego pokoju. Rzuciłem się na łóżko z nią. Ona oczywiście na dole.
- Ej koleś ja rozumiem, że ty nie masz kompleksów co do swojej wagi, ale jesteś troszku ciężki.
- Troszku to ty zaklucz buzię kochana.
- Nie układaj mi życia kolego. - Nie wytrzymałem. Pocałowałem jej usta. Albo lepsze określenie - wpiłem się w nie. Jako, że było to znienacka dla dziewczyny, szybko zabrakło jej tchu. Odsunąłem się od jej twarzy trzymając jej ręce koło głowy. Strasznie mnie pociąga, gdy jest odważna i silna, ale jeszcze bardziej uwielbiam patrzeć na nią, gdy jest ubezwładniana przeze mnie. Sadysta. Pochlebia mi to, że mam nad nią pełną kontrolę. Nie może mi uciec, ponieważ leży pod moim ciężarem. Ma małe pole do popisu. Ja za to ogromne.
- Panie Janie, błagam o zejście z mego ciała.
- Nie.
- Ej no. Ja się tu wysilam nad wymyśleniem czegoś, a ty mi zwykłe ,,nie". Wymyśl coś lepszego.
- Niestety nie mogę uczynić tego, ponieważ tak wygląda Panienka niezwykle cudownie. Gdy panienka leży w takiej pozycji cudownie się fantazjuje o panienki osobie. Wystarczy?
- Z lekka nadużywałeś wyrazu ,,panienka".
- Nie przesadza panienka?
- Ani troszku - nie próbujcie zrozumieć naszego języka. - Janie, zejdź ze mnie.
- Chcesz się przewrócić na brzuch? Może i faktycznie lepiej będzie mi się leżało na twoich miękkich pośladkach. - zażartowałem puszczając ja. Ona - ku mojemu zdziwieniu - przewróciła się na brzuch. Moje oczy wyglądały zapewne jak pięciozłotówki, a w moich bokserkach zacząłem czuć ucisk. Zawsze mogłem je podziwiać w czasie ruchu, a teraz leżą tu specjalnie dla mnie. Typowy facet podniecający się pośladkami kobiety. Ale serio, czy kobiece pośladki nie są cudowne? Miękkie... Chyba. Czas sprawdzić. Wbiłem brodę w jej tyłek. Faktycznie. Są idealne.
- Tylko mi się tu nie przyzwyczajaj - powiedziała ze śmiechem.
- Oj kochana ja nie wiem czy ty chcesz być ze mną sama w domu.
- Chcę. - powiedziała wstając.
- Ej oddawaj moje pośladki!
- Niet. - Złączyła nasze usta.
- Ej no jest fajnie, ale oddawaj moje poduszki.
- Jezu co ja się z tobą mam. - przewróciła się z powrotem na brzuch a moja broda powędrowała tam, gdzie wcześniej. Zastanawiałem się, dlaczego przy tej kobiecie niczego się nie krępuję. Znam ją trochę krótko, a ta spokojnie udostępnia mi swój tyłek. Jednak wiem jedno - cholernie mi się podoba. Nie zauważyłem kiedy usnąłem.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mordki! Dziękuję za ponad osiemset wyświetleń! Woooooow! Osiemset?! Jeszcze raz dziękuję! Jednak mało komentujecie. Chciałabym Ciebie poprosić mój drogi abyś podzielił się swoją opinią. Rady i pochwały mile widziane :3
Wpadnij na mojego Aska: Ask.fm/gnjsho
Jeśli to czytsasz to wiedz, że Cię kocham <3
Miłego... wieczorku Ci życzę. Albo dnia :3
Super rozdział. Czekam na nexta. ^=^
OdpowiedzUsuńDziękuję ^-^
UsuńRozdział hmm... Zajebongowy XD dziś w sumie wszystkie przeczytałam no i... Bomba :) czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńHahah to poświęcenie czytać do siódmej XD tyle miłych słów.. o ja cie... Dziękuję :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńUwielbiam czytać blogi o Jasiu, ale Twój i You saved my life Jaś to moje ULUBIONE! Mogłabym je czytaaaać całą wieczność <3
OdpowiedzUsuńP.S Taka rada:
Źle piszesz dialogi ;)
Dialog powinien wyglądać tak:
Idiota - powiedziała.
Chodzi o to, że nie daje się kropki (znaki zapytania i wykrzykniki można) zaraz po wypowiedzi ;)
Bardzo miło mi to słyszeć :) Postaram się dostosować do twojej rady diękuję ;)
UsuńProszę cię, zobacz na Aska WAŻNE Ask.fm/gnjsho
OdpowiedzUsuńZABLOKOWAŁO MI SIĘ KONTO LUDZIE DLATEGO NIE MA ROZDZIAŁÓW
OdpowiedzUsuńTU MACIE NOWY :D
http://fanfictionjdabrowskywsrodchloduludzi.blogspot.com/
Fajne ^^
OdpowiedzUsuńanotherstory-jas.blogspot.com