piątek, 8 maja 2015

Rozdział 1


- Aśka co tak długo?! Ja pierdziele wyglądasz jak dziwka co to za ubranie? - powitała mnie mama.
Nie ubrałam się źle - krótkie spodenki i crop top. Było lato i mogłam sobie na to pozwolić, a mama była wyraźnie podpita.
- Mamo nie przesadzaj wyglądam normalnie..
- No pewnie. Do burdelu idealnie.
Nie wytrzymałam. Wybiegłam z domu. Gdy znikłam z pola widzenia matki kierowałam się przed siebie. Nie obrałam sobie celu. Nie miałam czasu. Nie mam przyjaciółki, której mogłabym się zwierzyć. W szkole jestem traktowana jak powietrze. Chodząc tak wąskimi uliczkami miasta spędziłam trzy godziny. Zorientowałam się, że zaraz będę musiała iść do pracy. Zaczęłam biec, ponieważ zostało mi tylko pół godziny do rozpoczęcia zmiany. Wchodząc do domu zobaczyłam nieprzytomną mamę leżącą na podłodze. Wywróciłam oczami. Przecież widzę to codziennie! Wiem, że to chamskie, że tak po prostu wywracam oczami zamiast jej pomóc ale mam już tego dość.
Dość matki...
Dość szkoły...
Dość życia...
Wyszłam z domu kierując się do pracy. Rozmyślałam nad moim życiem. 
Czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie?
Na taki los?
Co złego zrobiłam? 
Rozmyślając tak dotarłam do celu. No tak, nie powiedziałam gdzie pracuję. Niczym mogę się w umie chwalić. Pracuję jako pokojówka u pewnego mężczyzny. Długo starałam się stawiać opór tej pracy, jednak sytuacja wymagała ode mnie jakiejkolwiek pracy a matka nawet nie myśli aby pracować. Weszłam do domu mojego pracodawcy z lekką obawą. Co prawda nigdy nic się nie zdarzyło, ale kilka razy próbował ze mną flirtować. Zdjęłam kurtkę i powiesiłam ją w szatni. 
Wchodząc do łazienki zobaczyłam pewnego chłopaka mniej więcej w moim wieku, może trochę starszy. Załatwiał swoją potrzebę a ja głupia mu się przyglądałam zamiast wyjść. Odwrócił głowę w moją stronę. Widząc, że przed nim nie stoi gospodarz domu tylko młoda dziewczyna, chytrze się uśmiechnął.
-Cześć, jestem Jasiek, a ty?- zapytał mnie myjąc ręce.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jest - pierwszy rozdział. Muszę przyznać, że jest zaskakująco krótki, ale obiecuję, że to tylko jednorazowo. Zapraszam do dalszego czytania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz