piątek, 8 maja 2015
Prolog
Z każdym dniem jest coraz gorzej... Gównem w domu... Gównem w szkole... Gównem w pracy.
Nie liczę się nigdzie. Jestem osobą, która równie dobrze mogłaby nie istnieć a i tak nikt by tego nie zauważył. Moja mama ma problemy z alkoholem odkąd tata nie żyje. Nie raz straciłam przytomność z powodu uderzenia w głowę, bo nie pozamiatałam podłogi w kuchni.. Niedługo kończę 18 lat i mogę wyjść z tej patologicznej dzielnicy. Tylko... gdzie? Sama nie wiem. Zarabiam za mało, żeby kupić sobie porządnego ciucha a co dopiero mieszkanie? Ale mam pewne przeczucie... Przeczucie, że niedługo wszystko się zmieni...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A więc mamy prolog :D Nie wiem sama jak to będzie. Będę starać się dodawać co najmniej raz na pięć dni. Miłego czytania dalszej części :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zapowiada się super !! :*
OdpowiedzUsuńZapowiada się super !! :*
OdpowiedzUsuń